-Tsa... A ty...
-Jestem Lunchia i chodzę do tej szkoły od pół roku, ale uwierz jeszcze się nie przyzwyczaiłam- zaśmiałam się chłopak też- A ty to?- spytałam odrobinę ciekawsko podnosząc lewą brew ku górze
-Danny. Oprowadzisz mnie?- spytał a ja bez wahania potaknęłam. Na początku pokazałam mu naszą salę gimnastyczna, potem pracownię artystyczną, jednak wydaje mi się, że to pierwsze odrobinę bardziej go interesowało
Nagle usłyszeliśmy dziwny dźwięk. Złapałam się za brzuch i zaczerwieniłam się.
-Sorki to mój brzuch, nie zdążyłam dzisiaj nic zjeść- powiedziałam zakłopotana. Na szczęście obok nas była stołówka, a Danny zaproponował, żebyśmy coś zjedli. Nie musiał mnie długo przekonywać ^^
-To skąd jesteś?- spytałam jedząc sałatkę i spojrzałam na chłopaka
<Danny?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz